Tokaj Kereskedőház – gruba kreska?

20/07/2015
By Gabriel Kurczewski

Największym producentem win tokajskich jest państwowa firma Tokaj Kereskedőház. W znacznym stopniu kształtuje też ona wizerunek Tokaju dostarczając największej liczby popularnych win, szeroko dostępnych nie tylko w sklepach specjalistycznych ale też w marketach, również polskich.

Mówiąc oględnie, te produkowane masowo wina nie zachwycają, choć wielu amatorów tokajów, w tym ja, musi przyznać, że właśnie od tych flaszek zaczynała się ich znajomość z węgierskimi winami.

Fot. Tokaj Today www.tokajtoday.com

Tokaj Kereskedőház posiada około 70 hektarów własnych winnic odziedziczonych po socjalistycznym Borkombinacie ale większość wielomilionowej produkcji zawdzięcza plantatorom, od których skupuje owoce. Jest ich około dwóch tysięcy, dostarczają owoce z powierzchni około tysiąca hektarów, czyli z niemal 20% upraw Tokaju.

Skup owoców państwowy zakład traktował traktował przez lata trochę jak obowiązek socjalny. Wypłacano pieniądze za owoce słabej jakości pomagając w ten sposób łatać budżety wielu niezamożnych rodzin żyjących w słabo rozwiniętej północno-wschodniej części Węgier.

Był to więc relikt dawnych czasów, w których realizowano narzucone z góry plany, produkując duże ilości wina przeznaczonego na rynki RWPG. To jak te wina powstawały i jakiej były jakości miało już mniejsze znaczenie.

Ilustracją tego, czym był do niedawna Tokaj Kereskedőház, może być również skandal z ubiegłego roku, opisany m.in. na portalu Tokaj Today, kiedy to wyszło na jaw, że amerykańskiemu kontrahentowi sprzedawano jako 3-puttonowe Aszú 2001 wina z innych roczników. Zarazem, fakt, że sprawę nagłośniono, przeprowadzono oficjalne śledztwo i zinwentaryzowano wszystkie znajdujące się w jej piwnicach wina, świadczył o otwarciu w historii firmy etapu, w którym praktyki tego typu nie będą tolerowane.

Fot. Tokaj Kereskedohaz via Tokaj Today www.tokajtoday.com

Nowe czasy nastały, gdy rząd węgierski wskazał w 2012 roku na Tokaj jako jeden z kilku regionów Węgier, które mają do roku 2020 otrzymywać znaczące środki na rozwój. Pieniądze przeznaczono przede wszystkim na głęboką modernizację największego producenta win.

Kiedy wiosną 2013 do Tokaj Kereskedőház przeszedł z Royal Tokaji ceniony enolog Károly Áts (węgierski Winiarz Roku 2012) można to było jeszcze uznać za działanie wizerunkowe. Kiedy jednak dołączył do niego István Balassa – jedna z najjaśniejszych winiarskich gwiazd młodszego pokolenia, stery firmy objęła Enikő Király, zarządzająca przez lata sprzedażą win Disznókő a komunikacją marketingową zajęła się Rita Takaró pracująca w przeszłości m.in. dla Tokaj Renaissance, stało się jasne, że działania zakrojone są szeroko.

Wkrótce dostawcom winogron zaproponowano nowe warunki współpracy. Mogą teraz więcej zarobić dostarczając owoce wyższej jakości, którą skrupulatnie się kontroluje.

W Tolcsvie, gdzie firma ma siedzibę, zaczęto wyburzać hale fabryczne pamiętające Jánosa Kádára. Zastępują je błyskawicznie wznoszone nowoczesne obiekty. W ciągu najbliższych dwóch lat podobny los czeka blaszaną halę produkcyjną w Szegi, gdzie powstanie regionalne centrum enoturystyczne.

Fot. Tokaj Kereskedohaz, Facebook

Zmienia się również oferta win. Kilku win z roczników 2013 i 2014 spróbowałem w czerwcu i zrobiły na mnie dobre wrażenie. Są czyste, technicznie bez zarzutu a także całkiem wyraziste i interesujące.

Furmint Grand Selection 2013 atrakcyjnie ewoluuje i w dojrzałych ustach nabiera ładnych nut miodowych, jest też lekko taniczny. Furmint Premium 2014 spędził 3 miesiące w 500-litrowych beczkach. Czuć odrobinę tę dębinę ale czuć też pełny owoc i nuty kwiatowe. Jest to całkiem bogate i poważne wino. Z największą satysfakcją producent przedstawia Furminta 2014 z winnicy Kővágó w Mád. To wino fermentowało i dojrzewało w beczkach przez 6 miesięcy. Jest pełne, aksamitne. Czuć w nim nuty dające zinterpretować się jako mineralne („aromas formerly known as minerality” ;) ) i ładną, umiarkowaną, cytrynową kwasowość.

Sporo uwagi poświęca się popularnym aromatycznym winom z sárgamuskotály. Z tego szczepu robione są wina wytrawne, półwytrawne i słodkie z późnego zbioru. Najbardziej podobał mi się półwytrawny muszkat z rocznika 2014, z dość intensywnym ale przede wszystkim świeżym różanym aromatem. Usta wina są lekkie i przyjemne. To samo wino z wcześniejszego rocznika jest cięższe, bardziej intensywne w nosie i ustach ale mniej eleganckie.

Zachodzące w ostatnich dwóch latach zmiany najlepiej ilustruje zestaw win Aszú z rocznika 2013. 5-puttonowe Aszú ma bardzo jasną barwę. Zarówno wino bazowe jak i nastaw powstały po maceracji jagód aszú fermentowały w kadzi stalowej. Wino jest kremowe, ma niewysoką kwasowość, dominują w nim nuty owoców egzotycznych z dodatkiem rumianku i delikatnych ziół. Zawiera 155 g/l cukrów. Aszú 6-puttonowe jest dość podobne ale bardziej skoncentrowane, nieco oleiste, z wyraźniejszą kwasowością i lepiej wyczuwalnymi nutami szlachetnej pleśni. Zawiera ponad 200 g/l cukrów. Te wina można nazwać ultranowoczesnymi. Bliższe klasyce jest 6-puttonowe Aszú 2013 z Szarvas, słynnej winnicy w Tarcal, należącej kiedyś do dworu wiedeńskiego a wcześniej do Rakoczych. To wino jest trochę ciemniejsze, w nosie czuć lekkie nuty orzechowe i suszone morele ale też sporo miodu i polne kwiaty. Cukier – 333 g/l. Koncentracja poszczególnych win pokazuje, że nie mamy tu do czynienia z rutynową produkcją masową, wedle zasad której byłoby to zwykłe marnotrawstwo surowca.

Wina, które degustowałem należą do sztandarowej serii win Grand Selection, z białą etykietą. Ciekawe, jaką pozycję zajmą na polskim rynku? Czy trafią w większych ilościach do supermarketów (w jednej z sieci były już dostępne podczas krótkotrwałej akcji promocyjnej) czy raczej do sklepów specjalistycznych, gdzie niektóre z nich można czasem spotkać?

Marzy mi się „gruba kreska” o której będzie można mówić, jeśli te nowe solidne wina wyprą z naszych półek a później z naszej pamięci najtańsze i najlichsze produkty tej samej fabryki, wina, które skłoniły kiedyś Tomasza Prange-Barczyńskiego do napisania „Szkoda, że przeciętny Polak myśli, że tokaj to żenująco marne wina, zalegające na półkach polskich supermarketów.” Myślę, że jest szansa na taki przełom.

Tags:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Cytaty

Tyś kołysał nam rok w rok
Kłosy tego kraju,
Tys nam słodki dawał sok
Z winnych gór Tokaju.
— Hymn Narodowy Węgier, tłum. Józef Waczków

Pogoda

Tokaj
Dzisiaj
It is forcast to be Chance of Rain at 7:00 PM CET on March 24, 2017
Chance of Rain
17°/8°

Facebook

Dzisiaj Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Znacie dalszy ciąg cytatu: "Serce ich dla nas Polaków najlepsze, może dla tego, że..." ? ... See MoreSee Less

View on Facebook

Czarująca Majówka powraca! Bogaty, ciekawy program. Polskie akcenty! Jadę! :) ... See MoreSee Less

Znów trzy dni w szampańskim humorze pod znakiem wina, magii i przyjaźni w Tarcalu! Ponownie czekamy na gości w trakcie tego weekendu z szeregiem ciekawych wydarzeń, intrygującą ofertą kulinarn...

Czarująca Majówka w Tarcalu

April 29, 2017, 12:00pm - May 1, 2017, 4:59pm

Tarcal Bor és Kultúra Egyesület

Znów trzy dni w szampańskim humorze pod znakiem wina, magii i przyjaźni w Tarcalu! Ponownie czekamy na gości w trakcie tego weekendu z szeregiem ciekawych wydarzeń, intrygującą ofertą kulinarn...

View on Facebook

Piękno i ekspresja, czyli Hárslevelű z Becsek na spotkaniu z winami Holdvölgy i kuchnią Aleksandra Barona zorganizowanym wczoraj przez stowarzyszenie Kobiety i Wino i restaurację Solec44. ... See MoreSee Less

View on Facebook

Słodkie Bodvin Cuvée za niecałe 20 zł. Tego rocznika (2015) nie znam. Poprzednie były nawet przyjemne, chociaż wyraźnie brakowało im koncentracji. ... See MoreSee Less

View on Facebook

Na świąteczny stół - Oremus? Radosław Tartas poleca słodkie Szamorodni a ja dorzucam przedwojenny druczek reklamowy krakowskiej firmy Juliusz Grosse, do której od 1884 roku należała część historycznej winnicy Oremus.
"Czasem człowiek chce uczcić ważną chwilę w życiu, wypijając butelkę dobrego wina. Dla tych którzy lubią białe słodkie - polecam Oremus Szamorodni. Jasny kolor, lekko słodki smak. Wyraźnie czuć zapach wzgórz Tokaju, słońca i wiatru, pleśni i winnic obsypanych owocami. Bylem tam już dwa razy i z pewnością jeszcze tam wrócę. Rocznik 2011 nie jest najlepszy (napiłbym się jeszcze raz rocznika 2007 ale trudno go już dostać). Wina z tej winnicy uważam za najlepsze tokaje."
... See MoreSee Less

View on Facebook

Weather forecast by WP Wunderground & Denver Snow Removal