“Hungarian Wines. The Best of”

06/03/2018
By Gabriel Kurczewski

To była jedna z największych i najciekawszych degustacji win węgierskich w jakich uczestniczyłem w Polsce. 27 lutego zaprezentowało się w Warszawie 26 winiarzy z różnych regionów winiarskich Węgier. Wszyscy są laureatami Narodowego Konkursu Win Węgierskich, stąd nazwa wydarzenia: „Hungarian Wines. The Best of”. Konkurs, o którym mowa, organizuje Narodowa Rada Gmin Winiarskich i jest to naprawdę duża impreza. Rok temu w Eger ocenie poddano 628 win, wyselekcjonowanych ze znacznie większej liczby w poszczególnych regionach.

Poziom konkursu, w którym brałem udział jako juror, był wysoki a płynące z niego wnioski optymistyczne. Węgry mogą obecnie zaproponować dużo dobrych i bardzo dobrych win ze średniej półki cenowej, pochodzących zarówno od uznanych producentów, jak i z niedawno założonych winiarni. Wydaje się, że właśnie takie wina mogą liczyć na sprzedaż w Polsce, w sklepach specjalistycznych, marketach, lokalach gastronomicznych.

Na warszawskiej degustacji szczególnie spodobały mi się wina lżejsze, białe i czerwone, pokazujące wysoką kulturę winiarską i wyrafinowanie smaku, wolne od pokus imponowania i oszałamiania. Z takimi winami kojarzy mi się przede wszystkim Etyeki Kúria, winiarnia leżąca niedaleko od Budapesztu. Od lat tworzy się tam nieco powściągliwe, eleganckie wina, przede wszystkim z odmian białych ale godne uwagi jest też Pinot Noir i parę czerwonych kupaży.

Ciekawie wypadły też białe wina z Badacsony (Borbély i butikowa Csendes Dúló) oraz Somló (Tornai). Byłoby świetnie, gdyby poprawiła się u nas dostępność win z tych słynnych wulkanicznych regionów.

Kilku producentów pokazało w Warszawie interesujące wina ze szczepów aromatycznych, znanych u nas i lubianych. W najniższym przedziale cenowym są one czasem zbyt dosadnie perfumowane, w dodatku nie zawsze czyste i świeże. Na pewno nie można takich zarzutów skierować wobec win, którymi nas poczęstowano, a były to wina ze szczepów takich jak cserszegi fűszeres (Gál Pincészet z Kunság, Koch z Hajós-Baja), irsai olivier (Szöllősi Pincészet z Neszmély), sárga muskotály (m.in. Kern z Tokaju).

Zabrakło mi, niestety, czasu na pełny przegląd win czerwonych z renomowanych winiarni (Heimann, Bock, Thummerer, Takler, Toth). Po raz kolejny bardzo dobrze wypadły wina ze szczepu cabernet franc z Villanyi (Vylyan, Bock) – skoncentrowane, bogate, z dobrze zaznaczonymi, dojrzałymi taninami. W pamięć zapadły mi również wina marki IKON z południowego brzegu Balatonu (Tulipan, Evangelista), bardziej skoncentrowane i złożone niż wina, z jakimi kojarzą się regiony „piaszczyste”. Były to jednak wina z najwyższej półki winiarni, którą prowadził zmarły w ubiegłym roku János Konyári, przez lata najwyżej ceniony winiarz z południa Balatonu.

Tokaj nie zdominował warszawskiej imprezy ale pokazał się na niej z ciekawej strony. Przyjechała Marta Wille-Baumkauff (Pendits), ze swoimi biodynamicznymi winami: znanym i nagradzanym już u nas Furmintem Krakó, półsłodkim Hárslevelű, bardzo ciekawym Szamorodni z 2013, niezbyt słodkim za to dość tanicznym. Pendits Aszúeszencia 2008 była najlepszym tokajem jakiego można było spróbować podczas degustacji.

Kilka win pokazała rodzina Simko z Sárospatak (marka Evinor), której stylistyka zbliżona jest do nurtu tradycyjnego. W ofercie winiarni jest sporo win półsłodkich i klasyczne botrytisowe wina tokajskie w umiarkowanych cenach.

W Warszawie zaprezentowały się też po raz pierwszy dwie młode nieduże winiarnie, Kern z Tarcal i Kincsem Kastély z Tolcsvy. Obie można uznać za obiecujące. Rodzina Kern, poza Tarcal, posiada też winnice nad Balatonem, gdzie robi spokojne i musujące wina z olaszrizlinga i pinot gris. Na konkursie zdobyła srebrny medal za Furmint 2015.

Tokaje z Kincsem Kastély odniosły znacznie większe sukcesy. Kupaż furmintu i hárslevelű z 17 g/l cukrów (rocznik 2014) uznano za najlepsze wino białe a Hárslevelű z późnego zbioru z rocznika 2013, za najlepsze wino słodkie. Zawierające 70 g/l cukrów wino jurorzy ocenili wyżej niż kilka 6-puttonowych Aszú.

Swoje nowe wina przywiózł państwowy producent Grand Tokaj (dawniej Tokaj Kereskedőház) przechodzący od kilku lat proces modernizacji. Grand Tokaj 6 Puttonyos Aszú 2013 pokazuje nowy styl giganta z Tolcsvy. Wino jest nowoczesne, bez śladów utlenienia, podniebienie bogate w nuty gruszek, rumianku, owoców egzotycznych. Kwasowość dyskretnie podtrzymuje strukturę, rozkoszujemy się więc przyjemną łagodną słodyczą i gładką fakturą.

Muszę powiedzieć, że warszawska degustacja nastroiła mnie bardzo optymistycznie. Po pierwsze, pokazano sporo ciekawych win. Po drugie, okazało się, że węgierski marketing winiarski zaczyna nadążać za konkurencją. Wydarzenie zorganizowano bardzo profesjonalnie we współpracy z firmą Taste It All. Mam nadzieję, że przyniesie to wkrótce efekty, z których cieszyć będą się wszyscy – producenci, importerzy i polscy konsumenci.

Tags: , , , , , , ,

Comments are closed.

Cytaty

Ani zarąbanie i zagubienie dróg, ani konfiskata wina, ni grzywny – nic nie było w stanie ugasić polskiego pragnienia picia węgierskich specjałów. I tak po dziś dzień, śladem braterstwa polsko-węgierskiego stał się tokaj, najlepiej rozpoznawane do dziś wino w kraju wódki i piwa. — Dorota Lewandowska, Wszystkie drogi prowadzą na Wegry. Handel winem węgierskim w XVI-XVII wieku http://www.wilanow-palac.pl

Pogoda

The forecast for Tokaj, Hungary by Wunderground for WordPress