Tállya przyspiesza

28/09/2014
By Gabriel Kurczewski

Tállya była kilkaset lat temu jedną z najważniejszych miejscowości regionu tokajskiego, jako producent i centrum handlu winem. Wina stąd przez Koszyce, Preszów, Bardejów lub miasta spiskie docierały do Polski.

Najbardziej znaną rodziną łączącą Tállya z Polską byli Lippoczy. Szczególnie dobrze pamiętany jest u nas mieszkający od 1930 roku w Tarnowie Norbert Lippoczy, winiarz, kolekcjoner, społecznik. Na domu w Tállya, w którym się urodził umieszczona jest tablica pamiątkowa. W Tarnowie zaś upamiętnia go działająca w jego dawnym składzie win restauracja i winiarnia „Lippoczy Pince”.

Mimo świetnych tradycji, po 1989 Tállya nie rozwijała się zbyt dynamicznie. W okresie powojennym jej winiarstwo podupadło, rozwijał się za to przemysł wydobywczy, do dziś szpecący taśmociągiem i zwałami kruszywa krajobraz, wpisany przecież na listę UNESCO jako szczególnie wartościowe dziedzictwo kulturowe. Winiarstwo nie było tu już najważniejsze. Nie ma co ukrywać, w pewnym momencie Tallya zapracowała nawet na niedobrą opinię miejsca, w którym powstają dość podejrzane wyroby winopodobne.

Od paru lat, na szczęście, sytuacja się zmienia. W 2000 roku zaczęła działać winiarnia Vineum László Zsadany’ego, dziś będąca wspólnym projektem pięciu osób, posiadających łącznie 45 hektarów winnic. W ostatnich latach kilka winnic kupił w Tállya István Szepsy, co natychmiast zwróciło uwagę na te strony i zwiększyło zainteresowanie uprawą winnic w Tállya. Dwa lata temu swoją winnicę założył tu znany publicysta winiarski – László Alkonyi, który stał się też jednym z animatorów życia społecznego w Tállya, podobnie jak Krisztina Márton-Kováts prowadząca restaurację i hotel Oroszlános, wspólniczka Vineum.

Winiarnia Vineum

W kilku przypadkach, pojawiający się w ostatnich latach w Tállya inwestorzy objęli w posiadanie, zabytkowe, kilkusetletnie, mocno zaniedbane budynki i przeprowadzili ich renowacje. Powstało też stowarzyszenie „Tállyáért Egyesület”, działające na rzecz rowoju Tállya. Prowadzi ono działalność kulturalną, organizuje wystawy, plenery artystyczne  a także festiwal winiarski z okazji dnia Świętego Wacława. Działania te nie tylko promują Tallya ale też integrują przybyszów z jej „starą” społecznością.

Sala Lippoczych w galerii Maillot Kastely w Tallya

Na odbywającym się w ostatni weekend września festiwalu zaprezentowały się lokalne winiarnie, stare i nowe. Zorganizowano dla nich konkurs win i kilkunastu najlepszym winom przyznano wyróżnienia.

Nie wszystkie udało mi się zdegustować ale o kilku chciałbym wspomnieć. Mihály Hollókő jest ciekawym, solidnym winiarzem robiącym wina w stylu tradycyjnym, nie unikając ich utlenienia i nie oszczędzając im długiego pobytu w starych beczkach. Robi m.in. wytrawnego O-Furminta, czyli „starego Furminta”. Nazywa się tak wina wytrawne z tego szczepu, przebywające w beczce przez co najmniej trzy lata, celowo utlenione, ewoluowane. Przez ten czas wino traci świeżość i owocowość, nabiera za to ciekawego, piwnicznego charakteru. Nie jest to styl modny ale przypomnę, że nawet Fukier cenił wina „trącące myszką”.

Na konkursie win z Tállya Mihály zdobył złoty medal za 6-puttonowe Aszú 2000, które on sam uważa za swoje najlepsze wino. Nie jest to wcale wino rustykalne. Nie czuć w nim zielonych włoskich orzechów – mimo wieku i rocznika podatnego na oksydację. Faktura wina jest bardzo delikatna, nuty toffi i karmelu są już wyraźne ale czuć też suszone owoce. Wino ma chyba jeszcze wiele lat przed sobą.

Medale zdobyły także wina ze stworzonej przez László Alkonyi’ego, Kaláka Pince. László przez dwadzieścia lat oddziaływał na życie winiarskie Węgier jako publicysta, wydawca czasopisma Borbarát i autor książek o Tokaju (Wines of Freedom, Myth of Terroir). W 2009 wydał wyczerpujący przewodnik po winiarniach Tokaju, do którego załączył mapkę z opracowaną przez siebie ale opartą na historycznych źródłach klasyfikacją winnic. Zdaniem Istvana Szepsy’ego niektóre z winnic wokół Mád László ocenił zbyt surowo, co wywołało jego ostrą reakcję. Na szczęście konflikt został już zażegnany i panowie prowadzą nawet czasem wspólnie degustacje.

László Alkonyi prezentuje swoje wino z Tokosmal. Fot. Martin Bukovics

Ostatnio László Alkonyi został winiarzem. Kupił kilka hektarów winnic właśnie w Tállya i w 2013 zrobił swoje pierwsze wina. Docelowo chce w dobrych rocznikach produkować ok. 6 tysięcy butelek. László nie stosuje żadnych oprysków, więc w obecnym deszczowym sezonie, stracił już większość owoców. Patrzy na to jednak ze spokojem: „Przynajmniej dowiedzieliśmy się, które z naszych krzewów są najodporniejsze”. Najwięcej uwagi przywiązuje do wytrawnego wina z Tökösmál, winnicy pierwszej klasy, wspominanej już pięćset lat temu. Wino z 2013 jest dość lekkie, bardzo czyste, ma dobrą mineralną strukturę. Na konkursie wyróżnione zostało także jego wino półsłodkie Kalaka Pince Tállya 2013. Ono też potwierdza, że Laszlo zamierza robić bardzo precyzyjne, wysmakowane wina, pijalne i odsłaniające charakter miejsca, z którego pochodzą. Swoje wino słodkie Kalaka Pince Tokaj 2013 stawia najniżej w hierarchii, w rozmowie wręcz przesadnie je lekceważy, mówiąc, że to proste wino dla młodzieży. Ma ono bardzo dobrą jabłkową ale nie zieloną kwasowość, która sprawia wrażenie, że wino zawiera o wiele mniej cukru niż w rzeczywistości (ok. 70 g/l).

Wyjątkowo ciekawym projektem winiarskim w Tállya jest Vineum. Winiarnię założył w roku 2000 László Zsadany, z czasem rozwinęła się ona we wspólne przedsięwzięcie pięciu osób, z których każda jest właścicielem wartościowych parceli w Tállya. Mają wspólną piwnicę, winemakera i markę. Oprócz podstawowych win odmianowych, pod marką Vineum, butelkują też wina ze swoich cru. Mają one odkrywać potencjał Tállya w zakresie produkcji win wytrawnych. Furminty Borkut 2013 i Bohomal 2013 reprezentują lżejszy, czysty styl, mają dobrze zaznaczoną mineralną słoność, wyraźną, zwłaszcza w drugim z win, kwasowość i sporo klasy. Furmint Csatorna z 2012 jest zupełnie inny, bardzo muskularny, pełny, intensywny. Zrobiono go w niewielkiej ilości, z owoców pochodzących z przedwojennych jeszcze nasadzeń w wyższej partii stoku. Wyjątkowe wino.

Vineum robi też wytrawne wino o nazwie Tállya przeznaczone dla gastronomii. Próbowałem roczników 2012 i 2013. W obu czuć jeszcze beczkę ale to również są poważne wina, mające dość treści i ciała, aby spodziewać się, że z rok lub dwa prezentują pełnię swoich walorów. Rocznik 2012 spodoba się osobom lubiącym wina łagodniejsze a 2013 tym, którzy lubią wyraźniejszą kwasowość.

Chociaż, podobnie jak László Alkonyi, Vineum kładzie nacisk na terroirystyczne wina wytrawne, to ich słodkie wina też są bardzo dobre. Najbardziej podobało mi się Kesei Szűrét Furmint 2013 – ma 153 g/l cukru a jest lekkie i delikatne. 6-puttonowe Aszú z 2008 ma bardzo ładną równowagę a 6P 2010 trochę więcej kwasowości. Na degustacji win medalowych pojawiło się też słodkie Szamorodni Pendits 2008. Chociaż Marta Wille-Baumkauff ma większość winnic w sąsiedniej miejscowości (Abaújszántó), to włącza się również w nowe inicjatywy w Tállya. Jej wino należy do moich ulubionych, można je chyba zaliczyć do wzorcowych słodkich Szamorodni  – ma aż 14% alkoholu i bardzo wyraźną ekspresję botrytis, czym różni się od większości nowoczesnych win z późnego zbioru.

Wśród ciekawych win z winiarni, których bliżej nie poznałem było wytrawne Hárslevelű 2013  TR Művek, ze stoku Palota – strukturalne, kwasowe, nie całkiem typowe jako Hárslevelű ale tym ciekawsze.

W Tállya działa więcej interesujących winiarni (np. Homoky, László). Zamierzam częściej odwiedzać tę miejscowość, by lepiej je poznać.

Ołtarz Świętego Wacława podczas odpustu w Tallya

2 Responses to Tállya przyspiesza

  1. Tomek on 29/09/2014 at 14:59

    Bravo Panie Gabrielu, pisałem do Pana jakiś czas temu a propo furminta od Hollokoi, zastanawialiśmy się wtedy nad potencjałem jego furminta. Mam nadzieję, że napisze Pan coś jeszcze o Tallya.
    Wspomniał Pan o Homkoy ale może cos tez o Raski?
    Impreza w której Pan uczestniczył jest cykliczna?

    • Gabriel Kurczewski on 30/09/2014 at 08:50

      Nie wiem jak festiwal w Tállya wyglądał w poprzednich latatch. Tegoroczna impreza była zorganizowana po raz pierwszy, przez nowe stowarzyszenie “Tállyáért Egyesület” i w zamierzeniu organizatorów ma to być impreza cykliczna. Poznałem rodzinę Homoky osobiście ale piłem tylko parę ich win. Zdaje się, że ich rodzinna winiarnia, w której pracują równolegle dwa pokolenia, przechodzi przynajmniej częściowo, unowocześnienie stylu win. Dostałem butelkę Furmintu 2013 “Hetény” od młodej Dorotty Homoky, która wypuszcza to wino pod własną etykietą. Sprawdzę wkrótce, co się w niej kryje. Szczerze mówiąc, program mojego pobytu w Tállya był bardzo napięty i wielu miejsc nie zdążyłem odwiedzić. Wszystko wskazuje na to, że będe Tállya odwiedzać regularnie, więc proszę o sugestie. Pozdrawiam.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Cytaty

Szkoda, że przeciętny Polak myśli, że tokaj to żenująco marne wina, zalegające na półkach polskich supermarketów. — Tomasz Prange-Barczyński, Wino Sarmatów, tygodnik Wprost 22/2006

Pogoda

Tokaj
Dzisiaj
It is forcast to be Chance of Rain at 7:00 PM CET on March 24, 2017
Chance of Rain
17°/8°

Facebook

Dzisiaj Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Znacie dalszy ciąg cytatu: "Serce ich dla nas Polaków najlepsze, może dla tego, że..." ? ... See MoreSee Less

View on Facebook

Czarująca Majówka powraca! Bogaty, ciekawy program. Polskie akcenty! Jadę! :) ... See MoreSee Less

Znów trzy dni w szampańskim humorze pod znakiem wina, magii i przyjaźni w Tarcalu! Ponownie czekamy na gości w trakcie tego weekendu z szeregiem ciekawych wydarzeń, intrygującą ofertą kulinarn...

Czarująca Majówka w Tarcalu

April 29, 2017, 12:00pm - May 1, 2017, 4:59pm

Tarcal Bor és Kultúra Egyesület

Znów trzy dni w szampańskim humorze pod znakiem wina, magii i przyjaźni w Tarcalu! Ponownie czekamy na gości w trakcie tego weekendu z szeregiem ciekawych wydarzeń, intrygującą ofertą kulinarn...

View on Facebook

Piękno i ekspresja, czyli Hárslevelű z Becsek na spotkaniu z winami Holdvölgy i kuchnią Aleksandra Barona zorganizowanym wczoraj przez stowarzyszenie Kobiety i Wino i restaurację Solec44. ... See MoreSee Less

View on Facebook

Słodkie Bodvin Cuvée za niecałe 20 zł. Tego rocznika (2015) nie znam. Poprzednie były nawet przyjemne, chociaż wyraźnie brakowało im koncentracji. ... See MoreSee Less

View on Facebook

Na świąteczny stół - Oremus? Radosław Tartas poleca słodkie Szamorodni a ja dorzucam przedwojenny druczek reklamowy krakowskiej firmy Juliusz Grosse, do której od 1884 roku należała część historycznej winnicy Oremus.
"Czasem człowiek chce uczcić ważną chwilę w życiu, wypijając butelkę dobrego wina. Dla tych którzy lubią białe słodkie - polecam Oremus Szamorodni. Jasny kolor, lekko słodki smak. Wyraźnie czuć zapach wzgórz Tokaju, słońca i wiatru, pleśni i winnic obsypanych owocami. Bylem tam już dwa razy i z pewnością jeszcze tam wrócę. Rocznik 2011 nie jest najlepszy (napiłbym się jeszcze raz rocznika 2007 ale trudno go już dostać). Wina z tej winnicy uważam za najlepsze tokaje."
... See MoreSee Less

View on Facebook

Our weather forecast is from WP Wunderground