Chopin poszukujący tokaju

04/11/2015
By Gabriel Kurczewski

Niewiele wiemy o tym co jadał i pijał Fryderyk Chopin, ale z porozsiewanych tu i ówdzie w listach wzmianek oraz okruchów wspomnień jego przyjaciół udało się Wojciechowi Bońkowskiemu ułożyć opowieść, która daje pewien obraz upodobań i doświadczeń gastronomicznych wielkiego kompozytora. Esej pod tytułem „Chopin Gourmet” został niedawno opublikowany w formie bardzo efektownej książeczki przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina, niestety w niewielkim i wyczerpującym się już nakładzie.

Relacje dotyczące jedzenia zawarte w listach młodego Chopina do rodziny wysyłanych z wakacji lub później z Wiednia miały przede wszystkim uspokajać najbliższych, przekonywać, że nie głoduje i dba o swoje wątłe zdrowie.

Ujawniony w liście młodzieńczy zachwyt nad toruńskimi piernikami a kilka lat później wspomnienie o tym, że czekoladę robi specjalnie dla niego rodzina jednej z uczennic w Bordeaux są jednymi z nielicznych dowodów przeżywania przez Chopina silniejszych uczuć wobec jedzenia a właściwie słodyczy.

Kulinarne kompetencje Chopina nie były jednak aż tak ograniczone. W kilku wspomnieniach przyjaciół odwiedzających z nim paryskie lokale – były wśród nich najbardziej eleganckie restauracje – był on osobą, na opinii której polegano przy wyborze potraw a więc bywalcem i znawcą.

Niewiele możemy też powiedzieć o winach, które pijał Chopin. Jak opowiadał na spotkaniu Klubu Historii i Kultury Wina Wojciech Bońkowski, w zasadzie Chopin pijał to, co pijano w jego otoczeniu, a więc przede wszystkim wina francuskie, wśród których szczególnie popularny był wówczas szampan, wina bordoskie i burgundy.

Jest jednak w korespondencji Chopina bardzo ciekawy ślad zainteresowania tokajem. Latem 1841 pisał z Nohant do swojego przyjaciela i współpracownika Juliana Fontany aby ten poprzez doktora Rotha wystarał mu się w Paryżu o wino tokajskie i wysłał je do Marsylii. Nie wiadomo dlaczego wino miało jechać do odległej Marsylii, której Chopin w 1841 nie odwiedzał.

Roth był cenionym w Paryżu lekarzem homeopatą, z pochodzenia Węgrem. Możliwe, że z tego powodu Chopin liczył na jego pomoc. Najwyraźniej zakup tokaju we Francji nie był wtedy sprawą banalną.

Wina tokajskie znajdowały się co prawda w kartach win ówczesnych restauracji francuskich jednak miały w nich silną konkurencję. Przede wszystkim stanowiły ją wina z Sauternes i słodkie wina południowe, takie jak xérès, madera lub malaga. Tokaje zaledwie uzupełniały ofertę win deserowych a skromniej zaopatrzone lokale mogły sie bez nich obejść.

Determinacja Chopina by wejść w posiadanie win z Tokaju jest więc nieoczywista. Tym bardziej, że przecież tokaje od kilku dekad traciły na znaczeniu wśród polskich elit, zwłaszcza wśród elit warszawskich, czerpiących z Francji wzory kulturowe i podążających za francuskimi modami. Proces ten opisała w niedawno wydanej książce Dorota Dias-Lewandowska.

Tymczasem kompozytor, wychowany w Warszawie, syn Francuza i w końcu zamieszkały we Francji, z jakiegoś powodu usilnie zabiegał o sprowadzenie tokajskiego wina, nie chcąc zadowolić się żadnym jego substytutem.

Prof. Wojciech Włodarczyk i Wojciech Bońkowski w Klubie Historii i Kultury Wina przy Oddziale Warszawskim Stowarzyszenia Historyków Sztuki

Fontana odwiedził doktora Rotha. Okazało się jednak, że trzeba zamówić aż dwieście butelek. To było dla Chopina zbyt wiele i jego pragnienie nie zostało zrealizowane.

Kto wie, może swoje uwagi wtrąciła też George Sand, która nader skrupulatnie prowadziła gospodarstwo domowe i była wręcz dumna z tego, że nie pozwala wodzić się za nos dostawcom. Wina starała się kupować nie w butelkach lecz w małych beczkach, na podstawie otrzymanej przedtem bezpłatnej próbki.

Dlaczego Chopin pragnął właśnie węgierskiego wina? Czy sięgał po nie ze względu na sentyment do smaków poznanych w Polsce? Może częstując węgierskim winem akcentował swój związek z kulturą polską wobec Francuzów? Mam nadzieję, że rozpoczęte przez Wojciecha Bońkowskiego badania nad gastrosferą Chopina rozjaśnią kiedyś i tę kwestię.

Tags: , ,

2 Responses to Chopin poszukujący tokaju

  1. jongleur on 04/11/2015 at 21:42

    Myślę, że w celach leczniczych. O takich właściwościach, zwłaszcza starych tokajów krążyły w dawnej Polsce opowiesci i legendy. Musiał się z nimi zetknąć za młodu Chopin.

    • Gabriel Kurczewski on 05/11/2015 at 15:14

      Możliwe, chociaż musiałby to być chyba jakiś pomysł, który pojawił się już podczas wakacji w Nohant. Gdyby leczył się tokajem wcześniej, to zabrałby ze soba zapas lekarstwa z Paryża. Poza tym, chociaż Chopin odpisywał później przyjacielowi, że 200 butelek to za dużo, to chyba nie chodziło mu też o nabycie jednej czy dwóch flaszek. Tyle można było ostatecznie kupić nawet w jakiejś restauracji. Ciekawe czy we francuskich aptekach sprzedawano wtedy wina lecznicze i czy należały do nich także tokaje?

Cytaty

… kiedy królów brakło, wino tokajskie przestało byc winem królów. Pozostało jednak do dziś królem win i pozostało winem par exellence polskiem, bo najlepiej u nas rozumianem, najwyżej cenionem. — Druk reklamowy firmy Juliusz Grosse, l. 30-te XX w.

Pogoda

Tokaj
Dzisiaj
It is forcast to be Chance of Rain at 7:00 PM CET on November 19, 2017
Chance of Rain
7°/-2°

Weather forecast by WP Wunderground & Denver Snow Plowing