Węgrzyny Interwinu

04/01/2015
By Gabriel Kurczewski

Węgierskie wina mają u nas wielu sympatyków. Ta sympatia nie przekłada się jednak wprost na prestiż win węgierskich i ich dostępność w dobrych restauracjach oraz sklepach specjalistycznych. Szkoda. Na Węgrzech od dawna powstaje wiele bardzo dobrych win. Oprócz nich robi się tam także sporo lichych napojów z winogron ale to nie różni Węgier od uznanych krajów winiarskich.

Niedawno, podczas prezentacji win z Tokaju w Londynie Hugh Johnson powiedział: „There are three great wines in Europe: French, German and Hungarian”. Może słowa wybitnego publicysty sprawią, że sceptycy dadzą winom węgierskim szansę? Może zapowiadają one, że węgrzyny staną się bardziej modne?

Jeżeli wkrótce do tego dojdzie, to wśród polskich importerów na boom win węgierskich najlepiej przygotowany będzie chyba zamojski Interwin. Firma, której portfolio zbudował Sławomir Hapak sprowadza klasowe wina czołowych producentów z różnych regionów Węgier. Mogliśmy ich niedawno spróbować w Alewino! na warszawskim Mokotowie.

Do najciekawszych pozycji w ofercie zaliczam wina odrodzonej dziesięć lat temu winiarni klasztoru benedyktyńskiego na wzgórzu Pannonhalma (Pannonhalmi Apátsági), koło Győr. Klasztor założono w X wieku, mnisi zajmowali się winiarstwem przez stulecia, aż do konfiskaty ich winnic po drugiej wojnie światowej. W powrocie do winiarstwa wspierał ich Tibor Gál, wybitny winiarz z Eger, zmarły tragicznie w 2005 roku.

Zgodnie z tradycją niewielkiego regionu Pannonhalmi w benedyktyńskich winnicach dominują szczepy białe. Gleby w klasztornych winnicach tworzą skały wapienne, zwietrzałe w różnym stopniu. Dobrze czuje się tam riesling, czego doświadczyłem kosztując Prior 2013. Jest to eleganckie, średnio-pełne wino z wyraźną ale nie agresywną kwasowością. W nosie i na podniebieniu pojawiają się atrakcyjne aromaty z nutami kwiatowymi, bez zielonych akcentów.

Żadnych problemów z dojrzałością nie ma też Sauvignon Blanc z tego samego rocznika. Jest w nim dużo świeżości, przy umiarkowanej kwasowości. Chardonnay 2013 jest obfite i maślano-tłustawe, co chyba lubią sympatycy tego szczepu. W ustach czuć ładne i intensywne nuty owocowe, głównie jabłkowe, w zakończeniu trochę cierpkości, prawdopodobnie beczkowej – jest to jeszcze młode wino.

Viognier 2012 to też wino pełne w ustach, wręcz gęste, o kremowej fakturze. Otwiera się powoli, wśród owoców najwyraźniej czuć gruszkę. Ma niewysoką kwasowość. Hemina 2012 jest najbardziej efektownym z białych win robionych przez mnichów. Jest to kupaż kilku win (pinot blanc, sauvignon blanc, viognier) fermentujących w beczkach. W roczniku 2012 beczkową słodycz czuć jeszcze dość mocno ale piękny i bujny aromat dochodzi już do głosu. Czuć w tym winie sporo nut kwiatowych a także słodkie owoce: pomarańcze, morele.

Benedyktyni robią też wina czerwone. Pinot Noir 2013 oferuje przyjemną owocowość – truskawki, wiśnie i dobrą kwasowość. Jest nieco szorstkie. Jeśli z czasem się uspokoi i nabierze trochę subtelności w detalu, to będzie naprawdę ciekawe – zwłaszcza, że należy do podstawowej, tańszej linii produktów benedyktyńskich. Pinot Noir z wyższej linii Válogatás takie oczekiwania spełnia. W nim beczka dopełnia owoc a nie przysłania. Taniny są wyraźne, wino jest cierpkie ale nie szorstkie. W czerwonej ofercie Benedyktynów jest też skoncentrowany kupaż Infusio 2011 – ciemne, bardzo aromatyczne wino w którym czuć śliwki, przyprawy, leśne jagody. Jego skład to 80% merlota i 20% cabernet franc.

Z win czerwonych najwięcej przyjemności sprawiły mi jednak te pochodzące z winiarni St Andrea z Eger. György Lőrincz tworzy mistrzowskie, wysmakowane, finezyjne bikavery. Jego popisowe Merengo 2009 (Egri Bikavér Superior) jest bardzo skoncentrowanym winem, z mnóstwem owocu, podbijającą wrażenia kwasowością, mocnymi taninami, nutami korzennymi. Podobał mi się też bardzo jego Pinot Noir Valóban Méltó 2009, z bardzo soczystym owocem, świetnie zbalansowaną kwasowością. Tańszy Csakegyszóval Pinot Noir 2011 już tak bardzo nie zachwycił. W nim kwasowości brakowało, aromaty owoców zdawały się mniej intensywne i nietypowe, przypominające trochę głóg i jarzębinę.

Wiele osób uważa, że najlepsze wina czerwone na Węgrzech powstają w regionie Villány. Partnerem Interwinu jest tam rodzina Gere, jedni z najwyżej cenionych producentów. Moją uwagę zwróciło Gere Syrah 2009 – umiarkowany ciężar, sporo owocu, nuty ziemiste, dojrzałe, pozbawione surowości taniny, a także Gere Solus 2008 – dojrzałe, otwarte wino o bujnym nosie z ewoluowanym już nieco owocem. W drugiej winiarni prowadzonej wspólnie przez rodzinę Gere z Franzem Weningerem powstało bardzo interesujące, klasowe Cabernet Franc Selection 2009, mocno skoncentrowane wino, z liściem czarnej porzeczki w nosie i owocem tejże w ustach, nutami ziołowymi, eleganckimi taninami.

Degustację zakończyłem serią słodkich win z Tokaju. Sławek Hapak od lat z dużym zaangażowaniem reprezentuje u nas winiarnię Patrícius, prowadzoną przez Petera Molnara (również Tokaj Nobilis). Najnowszy rocznik wina z późnego zbioru Patrícius Katinka 2012 pije się bardzo przyjemnie. Jest to dość lekkie wino słodkie, z intensywnym świeżym owocem, gładką, delikatną fakturą i bardzo dobrą równowagą. Przeważają w nim aromaty gruszek i owoców egzotycznych.

Patrícius Aszú 5 Puttonyos 2003 ma koncentrację, intensywność i długość odpowiednie dla tego gatunku. W nosie sporo botrytis (jak zwykle w Aszú Patríciusa), bogaty owoc, nie pozbawiony całkiem świeżości aczkolwiek dominują już suszone owoce, głównie morele. Pokazuje się też pieczone jabłuszko. Słodycz jest elegancko zrównoważona ładną kwasowością. Całość jest naprawdę bardzo pociągająca.

Patrícius Aszú 6 Puttonyos 2003 nie jest po prostu bardziej skoncentrowaną wersją wina 5-puttonowego. Jest to zupełnie inne wino. Czuć wyraźnie, że suszone rodzynki aszú mają w nim większy udział niż wino bazowe. Nos jest wyraźnie grzybowy, usta gęstsze, owoc głównie suszony, z mniej odczuwalną kwasowością. W sumie jest więc poważniej, dostojniej ale… Aszú 5P 2003 nie zostało tymi wrażeniami przyćmione i chętnie do tego wina wróciłem na koniec degustacji.

Najwyżej w hierarchii zaprezentowanych win słodkich stoi Patrícius Bendecz Aszú 6 Puttonyos 2000. Rocznik zaliczany jest do wybitnych (podobnie jak 2003), wino jest w wieku dojrzałym, oznaczenie na etykiecie winnicy wskazuje na najbardziej staranną selekcję owoców i rodzynek aszú. Wino było jednak cichsze od młodszego rocznika, bardziej karmelowe, mniej owocowe. Nie wiem czy daliśmy mu dość czasu na pełne otwarcie?

Interwin jest dziś liderem wśród dostawców wysokiej klasy win węgierskich do polskich sklepów i restauracji. Mamy jednak jeszcze paru importerów koncentrujących się na węgierskich winach – Rafa Wino specjalizuje się w tokajach, Krakó Slow Wine w winach naturalnych z Europy Środkowej. Podobnie, Salon Win Karpackich Kombornia interesuje się wszystkimi krajami Basenu Karpackiego, w tym szczególnie Węgrami. Warszawianom od lat z Węgrami kojarzą się Borpince i Skład Win Sokołowski. Jest jeszcze kilka mniejszych przedsięwzięć, takich jak bytomski Borhaz czy Wino Tokaj z Rumii. W sumie jesteśmy więc nie najgorzej przygotowani na awans jaki wieszczą węgierskim winom słowa Hugh Johnsona.

Tags: , , , , , , ,

2 Responses to Węgrzyny Interwinu

  1. Sławek Hapak on 11/01/2015 at 15:22

    Dzięki za recenzję, Gabrielu!
    Osobiście wątpię szczerze w moc sprawczą słów Johnsona. Choć pewnie na Węgrzech wszyscy już przebierają nóżkami w oczekiwaniu na międzynarodowy sukces. Tyle, że międzynarodowy sukces nie bierze się (niestety) z jakości wina, tylko z wysiłków marketingowych. A w tym – o czym obaj doskonale wiemy – Węgrzy nie są mocarzami (drugie niestety).
    Ale nie o tym chciałem napisać, tylko o Twoich (i poniekąd moich) wrażeniach na temat Bendecz’2000. Od lat zdziwienie mnie ogarnia nieodmiennie, gdy ktoś pisze że był to wybitny rocznik. W jakimś angielskim tekście znalazłem nawet takie kuriozum jak “most sexy vintage ever”.
    Gdy tymczasem prawda jest taka, że był to rocznik gorący, grona dojrzały bardzo wcześnie, cukru było aż ponad miarę. Furmint dojrzał w sierpniu! Więc być może Anglikom taki tokaj może się podobać (sweet=sexy?), ale przyznajmy między nami Polakami, że w tokaju nie chodzi o cukier.
    Tak więc Bendecz jest dla mnie miłym zapisem dziwnego rocznika, a nie superwybitnym winem z wielkiego rocznika.
    Jak na razie wydaje mi się, że pierwsza dekada nowego wieku da wysokiej klasy wina raptem w dwu rocznikach – czyli mniej więcej tak jak zawsze. 2003(vg), 2006(ex). Wygląda mi na to, że “szóstki” wyłącznie z tych roczników warte są odłożenia do piwnicy. Jest bogactwo, jest i balans. Jeśli Peter zdecyduje się na zrobienie szóstki z jakiejś pojedynczej winnicy w którymś z tych roczników, to rzeczywiście będzie bomba!

  2. Gabriel Kurczewski on 12/01/2015 at 22:21

    To ja dziękuję za degustację!
    W słowach Hugh Johnsona było na pewno sporo kurtuazji ale i tak pewnie nasi węgierscy znajomi i przyjaciele będą je nam cytować bez końca. Marketing Tokaju został ostatnio poważnie dofinansowany przez państwo i mam wrażenie, że nabiera rumieńców lub wkrótce nabierze.
    Zgadzam się, że 2006 to najbardziej klasyczny rocznik tamtej dekady ale sporo dobrych, potencjalnie długowiecznych win powstało też w innych rocznikach. Butikowe Aszú 6P 2010 których próbowałem (Gizella, Kikelet) wykręcają teraz twarz swoją limonkową kwasowością i wydaje się, że będą bardzo wolno dochodzić do jakiejś harmonii. Ciekawe jak się zmienią w ciągu dziesięciu najbliższych lat?

Cytaty

W piwnicach polskich od wieków przechowywany węgrzyn stał się w ostatnich czasach coraz rzadszym na stołach, – wypierają go wina podlejszej konsystencji. Podniebienia smakoszów, przyzwyczajonych od szeregu pokoleń do złotego nektaru tokajskiego, muszą często próbować trunków, które, choć oszałamiają, jednak nie dają tej werwy i wylewu szczerych i serdecznych uczuć, jakie wywołuje przy biesiadnym stole dobre wino węgierskie. — Henryk Drozdowski, Wstęp do: Janusz Kaller, O produkcji i rodzajach win tokajskich Warszawa, 1930

Pogoda

Tokaj
Dzisiaj
It is forcast to be Chance of Rain at 7:00 PM CEST on April 27, 2017
Chance of Rain
21°/12°

Facebook

Filmowy dokument o Istvanie Szepsy, który miał niedawno premierę na Węgrzech, będzie mieć wkrótce polską wersję językową! ... See MoreSee Less

View on Facebook

Dzisiaj Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Znacie dalszy ciąg cytatu: "Serce ich dla nas Polaków najlepsze, może dla tego, że..." ? ... See MoreSee Less

View on Facebook

Weather forecast by WP Wunderground & Denver Snow Removal