Grand Prix Magazynu Wino 2014 – od Tokaju do Rioja

31/10/2014
By Gabriel Kurczewski

Za nami Gala Grand Prix Magazynu Wino i towarzysząca jej wielka degustacja wyjątkowych win. Wydarzenie miało ciekawe akcenty tokajskie. Zacznijmy od konkursu na blog roku. Rok temu byłem jego laureatem. Tym razem jury wyróżniło Pawła Polaka za blog Winne tradycje. Najwięcej głosów czytelników zdobył z kolei blog Winettoo. Gratuluję obu!

Paweł Polak Fot. Magazyn Wino

Na “Winnych tradycjach” znaleźć można wiele ciekawych artykułów poświęconych Tokajowi. Polecam szczególnie kilka z nich. Szlachetnej kapki kapkę – tekst o tokajskiej esencji i jej staropolskiej nazwie. Wino na wielką chwilę, którym jest w Polsce oczywiście przedni Tokaj. Wina hegyalskie, górnowęgierskie i suchorożnia – o różnych nazwach win węgierskich i poznańskim handlu winem Pfitznera. Jest tu zamieszczona unikalna relacja dotycząca skutków epidemii filoksery w Tokaju. Przemyskie tokaje Cieślińskiego cz. 1 i cz. 2, czyli historia znanego kupca winnego z Przemyśla, jeden z pierwszych tematów podjętych przez Pawła na blogu. Garść wiadomości o regionie tokajskim A.D. 1801 – ten artykuł przypomina, że w sprawach Tokaju zawsze byliśmy na bieżąco i już w 1801 referowano u nas szczegółowo wydaną trzy lata wcześniej w Koszycach książkę Antala Szirmaya o miejscowościach winiarskich na Pogórzu Tokajskim.

Na gali pojawiło się kilka świetnych win z Tokaju. Złoty medal w kategorii win białych do 100 zł zdobył biodynamiczny wytrawny Furmint Krakó 2011 z winiarni Pendíts. Wino z Krakowem w nazwie, sprowadzane jest przez krakowskiego importera, (Krakó Slow Wine) który też ma w swojej nazwie Krakó. Jest to węgierska nazwa Krakowa (wsp. Krakkó) a także nazwa wzgórza leżącego między Abaújszántó i Tállya, z którego winnic pochodzi nagrodzone wino.

Nagroda dla Krakó cieszy ale i trochę zaskakuje, ponieważ nie jest to wino mainstreamowe. Ma sporo nut dojrzałych, głównie jabłkowych, jest lekko oksydowane. Ma jednak swoistą szlachetność. Mi zawsze kojarzy się z jesienią. Przypomnę, że Pendits to jedyna w Tokaju winiarnia biodynamiczna, certyfikowana przez Demeter.

Sławomir Hapak z Interwinu przedstawia Stephanie Berecz zwycięskie wino słodkie. Fot. Paweł Polak

Wśród win słodkich złoto trafiło do Riesling Eiswein 2013, Traisental, Huber z Austrii. Sprowadza go do Polski specjalista w zakresie importu win węgierskich – Interwin. Wino to zdobyło wyższe uznanie niż dwa znakomite 6-puttonowe Aszú, nad którymi miało chyba tylko jedną przewagę –  kwasowość lepiej równoważącą słodycz. Co prawda, w Tokaju często mówi się o nieograniczonych możliwościach w tym zakresie ale 2003 i zwłaszcza 2007 były rocznikami gorącymi i kwasowość obu finałowych Aszú była stosunkowo niska. Mimo to, zarówno młodsze Dobogó 6P 2007 jak i poważniejsze Patricius 6P 2003 są winami najwyższej jakości. Pierwsze z nich zdobyło w tym roku srebrny medal. Drugie jest ubiegłorocznym triumfatorem kategorii win słodkich, dla którego zabrakło w tym roku miejsca na podium, co świadczy chyba o wysokim poziomie tej kategorii konkursu.

Marzyłoby mi się takie seminarium, na którym właśnie takie, bardzo dobre Aszú ze stosunkowo niską kwasowością, spotkałyby się z dobrymi Sauternes. Choć podkreśla się w Tokaju tę wysoką kwasowość jako przewagę Aszú, to jednak, choć lata lecą, pozycja Sauternes jakoś na tym nie cierpi. W takim razie, co jeszcze liczy się w wielkich winach słodkich? Jaką rolę odgrywa tu słynna mineralność? Co pozytywnego poza koncentracją wnosi botrytis?

Stephanie Berecz (Kikelet) na stoisku swojego importera firmy Rafa Wino.

Gala stworzyła mi też możliwość porównania dwóch znakomitych i obecnie moich ulubionych słodkich Szamorodni. Oba pochodzą z rocznika 2008 ale zdecydowanie różnią się stylem. Wino z Pendíts ma piękną ekspresję botrytis, nuty owoców świeżych i suszonych oraz cierpkie, w zasadzie wytrawne zakończenie. Zawiera aż 14% alkoholu. Wino z Kikelet jest kwiatowo-owocowe, miodowe, ma intrygującą ciepłą nutę orientalną. Jest delikatniejsze, zawiera tylko 11,5% alkoholu. Jest to Szamorodni jednoszczepowe i jednowinnicowe zrobione z hárslevelű z parceli Lónyai. Dwa wspaniałe wina – pierwsze importuje Krakó Slow Wine, drugie Rafa Wino.

Rafa pokazała też, po raz pierwszy, wino, którego beczkę kupiła w kwietniu na aukcji Confrerie de Tokaj w Sárospatak, czyli Budahazy Szent Tamás-Makovicza Furmint Late Harvest 2013. Byłem go ciekaw ponieważ według Gabrieli Mészáros jest to wino z dobrą kwasowością, według Wojciecha Bońkowskiego natomiast – jeśli dobrze pamiętam jego twitta –  lekko rozczarowujące, właśnie gdy chodzi o  strukturę. Mi się to wino spodobało. Jest lekkie i łagodne. Nie znałem dotąd wina Akosa Szokolayi’a, które zasługiwałoby tak bardzo jak to, na miano kobiecego. Sporo aromatów kwiatowych, struktura delikatna ale to cecha tego wina w ogóle. Uważam, że jest całkiem eleganckie i przyjemne.

Poza akcentami tokajskimi zapamiętam z tegorocznej gali także seminarium poświęcone winom produkowanym przez dużą firmę Vinarte w kilku regionach Rumunii. Niestety, zaczęło się ono ze sporym opóźnieniem i nie mogłem na nim zostać do końca. Żałuję, bo było ciekawie prowadzone przez przewodniczącego stowarzyszenia rumuńskich sommelierów Laurentiu Achim Avrama. Co najważniejsze, ciekawe były same wina. Rumunia ma bardzo dobre warunki do uprawy winogron u południowych podnóży Karpat. Stopniowo odnawia się tamtejsze winnice, w których znajduje się miejsce zarówno dla szczepów międzynarodowych jak i lokalnych (fetească neagră). Myślę, że będziemy o winach stamtąd słyszeć coraz częściej. Moja ciekawość w każdym razie została rozbudzona.

Wziąłem też udział w pokazie kilku wyjątkowych win z regionu Rioja, który poprowadziła Ewa Rybak. Były to potężne, długowieczne wina należące do klasy Reserva i Gran Reserva lub ich nieklasyfikowane modernistyczne odpowiedniki.

5 x Noble Rioja Fot. Maciej Nowicki

Rioja przypomina mi trochę Tokaj. Jej wielkie wina, dzięki którym stała się szeroko znana pochodzą jakby z innej epoki, czasów, w których doceniano wina poważne, ciężkie, długo dojrzewające, korzystające z oksydacji. Dzisiaj takie wina stanowią margines rynku i oba regiony szukają nowego stylu dla swoich najlepszych win.

Do modernistycznych projektów w Rioja należy przedsięwzięcie Bodegas Benjamin de Rothschild & Vega Sicilia. Spróbowaliśmy ich głównego wina Macan 2011 i na pewno zrobiliśmy to o kilka lat za wcześnie. Wino było bardzo skoncentrowane, intensywne ale jego taniny były ostre, otoczka gorzkawo-czekoladowa. Jak na tę koncentrację, 12-15 miesięcy pobytu w beczkach (w tym 60% nowych) to nie jest zbyt wiele. Czasu nie da się oszukać i to wino musi jeszcze dojrzewać w butelkach.

Bardziej przyjazne dla nas okazało się wino starsze o parę lat Roda I 2007 z Bodegas Roda, które spędziło w beczkach 16 miesięcy. Połowa z nich była używana po raz pierwszy. To wino jest klasyfikowane jako Reserva. Jest bardzo skoncentrowane, dostarcza już jednak łagodniejszych wrażeń, kojarzących się głównie z ciemnymi wiśniami, czereśniami, również suszonymi, ich pestkami, czarną porzeczką, w łagodnym otoczeniu nut czekoladowych. Alkohol 14,5%.

...i sznureczek ma.

Najbardziej spodobało mi się Viña Tondonia Red Reserva 2002 (Bodegas López de Heredia Viña Tondonia) – niefiltrowane, starzone w beczkach przez sześć lat (przelewane dwa razy w ciągu roku), o głębokiej barwie, lekko przezroczyste, z ładnie rozwiniętym bukietem, dobrą kwasowością, suszonymi owocami, ziołami, toffi. Jego składniki to tempranillo (75%), garnacha (15%), graciano i mazuelo (pozostałe 10%). Poziom alkoholu – tylko 12,5%.

Na koniec spróbowaliśmy dwóch win z ubiegłego stulecia. Bodegas Muga Prado Enea Gran Reserva 1994 leżakowała najpierw rok w dużych drewnianych kadziach a później jeszcze cztery lata w beczkach. Po dwudziestu latach od zbioru owoców ma dobrą kwasowość i wciąż sporo owocu. La Rioja Alta 904 Gran Reserva 1995 jest bardzo elegancka, choć jej szlachetna lekkość wiąże się chyba częściowo z ulotnieniem owocu i utratą młodzieńczej intensywności.

Przyznaję szczerze, że Rioja Reserva i Gran Reserva, zwłaszcza starsze roczniki są dla mnie winami trudnymi i jakoś nieprzeniknionymi. Chciałbym wziąć kiedyś udział w degustacji wertykalnej dwóch dobrych win klasy (Gran) Reserva z Riojy, wersji tradycyjnej i modernistycznej. Może zdołałbym uchwycić swoje osobiste optimum najtęższych win z regionu Rioja?

Niewiele miałem czasu na degustację jakże licznych atrakcji. Wyjątkowe wrażenie zrobiły na mnie jeszcze dwa białe wina z Europy Środkowej, Grüner Veltliner Obere Steigen 2013 Traisental Huber z fantastyczną, mocną ale i elegancką strukturą  i Chardonnay 2013 Stapleton & Springer z Moraw. Wino świeże, ładnie aromatyczne niemal kwiatowe a przy tym z odrobiną nut śmietankowych. Jak czytam na stronie producenta jest to dziewicze wino z nowych nasadzeń i w ciągu najbliższych lat można spodziewać się wyraźnej poprawy jakości tego wina. Premierowa edycja rokuje bardzo dobrze na przyszłość, więc mam nadzieję, że nie tylko tokajskich ale i morawskich akcentów nie zabraknie na kolejnych świetnych degustacjach Grand Prix Magazynu Wino.

Tags: , , , , , , , ,

Comments are closed.

Cytaty

Szkoda, że przeciętny Polak myśli, że tokaj to żenująco marne wina, zalegające na półkach polskich supermarketów. — Tomasz Prange-Barczyński, Wino Sarmatów, tygodnik Wprost 22/2006

Pogoda

Tokaj
Dzisiaj
It is forcast to be Partly Cloudy at 7:00 PM CET on November 23, 2017
Partly Cloudy
15°/3°

Weather forecast by WP Wunderground & Denver Snow Plowing