Blog Roku Magazynu Wino 2013!

10/11/2013
By Gabriel Kurczewski

Wróciłem z Gali Grand Prix ze złotym medalem. Córki mówią, że jest bardzo piękny. Mi też się podoba i bardzo mnie cieszy. Bardzo dziękuję jurorom konkursu za tak wysoką ocenę „Blisko Tokaju” i za laudację podczas Gali oraz w specjalnym wydaniu Magazynu Wino. Dziękuję wszystkim za złożone gratulacje i miłe słowa, szczególnie uczestnikom konkursu.

Fot. Winicjatywa

Emocje związane z konkursem na winiarski blog roku odsunęły na dalszy plan to, co zawsze najbardziej mnie pochłaniało, czyli rywalizację o Grand Prix za najlepsze wino słodkie. Tym razem, w finale znalazły się trzy tokaje, w tym dwa wina kategorii Late Harvest: Karádi-Berger Selectio 2008 i Arvay Late Harvest 2010 oraz 6-puttonowe Aszú Patrícius 2003. Złoto zdobył Patrícius a brąz Selectio. Oba wina są bardzo dobrymi reprezentantami swoich gatunków. Patrícius ma obok patrycjuszowskiego bogactwa dojrzałość i powagę a Selectio niezwykłą lekkość uwydatniającą subtelne zalety owocu – przy koncentracji na poziomie 5-puttonowego Aszú.

Wino Jánosa Árvaya bardzo dobrze ocenione w panelu win słodkich Magazynu Wino mogło okazać się zbyt kontrowersyjne. Pamiętam swoje pierwsze z nim spotkanie, może tamte wrażenia miały związek z krótkim odstępem czasu od butelkowania. Po czarującym słodyczą tokajskim ataku wino odsłoniło potężną kwasowość, kojarzącą się z Mozelą i krzemienną mineralność – fascynujące ale niełatwe.

O bardzo bogatym i ciekawym programie degustacji tym razem nie napiszę ale naprawdę była to wyjątkowa sobota dla miłośników win.

Fot. Magazyn Wino 65(5)2013

Poniżej umieszczam moje odpowiedzi na pytania zadane przez Magazyn Wino uczestnikom konkursu blogów.

Twoje pierwsze ważne wino?
Nie wiem, czy łyk tokaju wzięty do ust, gdy miałem osiemnaście miesięcy, mógł zadecydować o moich obecnych zainteresowaniach. Na pewno bardzo ważne były pierwsze wina, jakie świadomie wypiłem, bo dowiedziałem się dzięki nim, że lubię wino. To była chyba Perla Valenciana z Pewexu (za 1,10 USD) albo jakieś Rulandské Bílé z Mikulova. W Tokaju przełomowy był pierwszy słodki Szamorodni, Disznókő 2002 – wspaniałe wrażenia i doświadczenie przepaści dzielącej go od win marketowych, a zarazem pierwsza pozytywna weryfikacja rekomendacji krytyków winiarskich, autorów „Win Europy”: Marka Bieńczyka i Wojciecha Bońkowskiego. Najważniejsze było chyba jednak 6-puttonowe Aszú Árvay 1997. Było to pierwsze mistrzowskie, dojrzałe aszú, wypite przeze mnie w winnicy z jego twórcą, podczas pierwszego wyjazdu o charakterze studyjnym. Podzieliłem się wtedy pierwszy raz – z Angeliką Árvay – pomysłem stworzenia polskojęzycznej strony internetowej poświęconej Tokajowi.

Dlaczego piszesz o winie?
Piszę o Tokaju, ponieważ go bardzo lubię oraz uważam za niezwykły fenomen. Tokaj jest ważną częścią dziedzictwa polskiej kultury i szansą na jeszcze ciekawsze życie w tej sympatycznej części Europy, którą zajmujemy. Tokaj potrzebuje nas, a my jeszcze bardziej Tokaju – nie paru przysłów i powtarzanych w koło historyjek, ale żywego, inspirującego kontaktu z witalną, węgierską kulturą wina. Chcę się przyczyniać na miarę swoich możliwości do tego, aby Tokaj był zawsze winnym ogrodem najbliższym Polakom.

Gdybyś miał pić do końca świata jedno wino – co by to było?
Gdyby na świecie istniało tylko jedno wino, to pewnie na co dzień piłbym więcej piwa, a wino chciałbym zachować na szczególne okazje. Byłoby to więc Aszú z dużym potencjałem dojrzewania, na przykład 6-puttonowe Disznókő z 1999 albo 6P Lenkey 1999.

Białe czy czerwone? Różowe? Musujące?
Białe. Tokaj, Alzacja, Burgundia, Loara, Wachau, Rheingau, Marlborough, Mikulov. Swoje najlepsze bordeaux piłem w Tarcal i Mád podczas kolacji u winiarzy. Rozmawialiśmy mimo wszystko o Tokaju.

Najbardziej komentowana notka na Twoim blogu – o czym była?
Największy oddźwięk w komentarzach, e-mailach i rozmowach wciąż ma artykuł Tokaje Fukierów oraz pozostałe teksty fukierowskie. Pasjonujący jest zwłaszcza temat utraconej podczas wojny kolekcji najstarszych na świecie win tokajskich, porównywanej do Bursztynowej Komnaty, a nawet do Świętego Graala.

Jakie jest Twoje idealne połączenie winno-kulinarne?
Nie znam jakiegoś oryginalnego połączenia, które zasługiwałoby na miano ideału. Najbardziej lubię smakować złożone wina, wytrawne i słodkie, bez jedzenia.

Winiarska podróż marzeń?
Jest to nieco mroczne marzenie o podróży do miejsca przechowywania win fukierowskich, w klimacie filmu „Stalker” Andrieja Tarkowskiego i inspirowanej nim piosenki Jacka Kaczmarskiego.

Chciałbym zrobić wywiad i wypić wino z..?
Chciałbym porozmawiać z Jancis Robinson o zestawieniach jej ulubionych win słodkich, w których prawie nie pojawiają się tokaje a jeśli już jakiś tam się trafi, to otrzymuje budzący ambiwalentne odczucia komentarz: „The painless way to enjoy Hungary’s most famous wine”. Moglibyśmy popijać Château d’Yquem. Ja bym się krzywił i udawał, że mi nie smakuje.

 

Tags: , , ,

23 Responses to Blog Roku Magazynu Wino 2013!

  1. Tomasz Kolecki on 10/11/2013 at 11:19

    Świetny wybór. Gratulacje!

    • Gabriel Kurczewski on 10/11/2013 at 13:32

      Bardzo dziękuję!

  2. Rafał on 10/11/2013 at 11:22

    Gratulacje! Zasłużone zwycięstwo.

    • Gabriel Kurczewski on 10/11/2013 at 13:35

      Dziękuję. Traktuję nagrodę bardziej jako zaszczytne wyróżnienie niż zwycięstwo nad konkurencją. :)

  3. Mariusz on 10/11/2013 at 11:46

    Gratulacje!

    • Gabriel Kurczewski on 10/11/2013 at 13:35

      Dzięki!

  4. jongleur on 10/11/2013 at 12:12

    Gratuluję,z tym większa przyjemnością, że Blisko Tokaju był w pierwszej siódemce winiarskich blogów w moim prywatnym rankingu rok temu.
    jongleur

    • Gabriel Kurczewski on 10/11/2013 at 13:43

      Dziękuję. Wiem, że nie każdego chwalisz. ;)

  5. Sławomir Hapak on 10/11/2013 at 13:41

    Raz jeszcze gratulacje, Gabrielu!
    Poza tym jedna uwaga: też się specjalnie nie dziwię, że wino Arvaya nie znalazło się jako kolejny tokaj na podium. Ale po spróbowaniu go mam tylko jedną myśl: widać, że po paru latach meandrowania w tą i w tamtą gigant wraca do formy. I bardzo się z tego cieszę.
    Wspominam z czułością klasę win, które wychodziły spod jego ręki jeszcze za czasów kasyna, a ta butelka jest dla mnie pierwszym znakiem, że znowu będzie nad czym mlaskać…

    • Gabriel Kurczewski on 10/11/2013 at 13:53

      To ja jeszcze raz podziękuję i pogratuluję złota! :) Sławku, ja myślę, że to “meandrowanie”, to był rozruch firmy. Jestem pewien, że oprócz win popularnych będziemy dostawać z Ratki wiele wyborowych win wytrawnych i słodkich.

  6. Wojtek Bialikiewicz on 10/11/2013 at 18:12

    Panie Gabrielu ! Serdecznie gratuluję. Był Pan moim faworytem,
    bo mam świra na punkcie Tokaju.Czytuję Pański blog zawsze z zainteresowaniem, porównując zamieszczane tam opinie i informacje,odnoszę wrażenie, że jesteśmy z jednej gliny.Dlatego bardzo się cieszę.

    Wojtek Bialikiewicz
    [ ostatnie spotkanie sierpień w Dobogo ]

    • Gabriel Kurczewski on 10/11/2013 at 18:49

      … albo z jednego lessu usypani ;) Bardzo dziękuję panie Wojtku i do rychłego zobaczenia w Tokaju!

  7. Grzegorz on 10/11/2013 at 19:12

    Panie Gabrielu, cieszę się razem z Panem.Blisko Tokaju jest jednym z czterech blogów umieszczonych w moich Ulubionych.Polecam go często przy różnych okazjach.Przyznać muszę, że bliżej mi jednak do Egeru, lub Tokaju ‘wytrawnego’ ,ale zawsze zdecydowanie promuje wśród moich bliskich wina tych naszych prawiesąsiadów(?) Węgrów i Austriaków…Może zmałpuję pomysł i stworzę kiedyś ‘Blisko Dolnej Austrii’ ;)

    • Gabriel Kurczewski on 10/11/2013 at 20:35

      Bardzo dziękuję! Jeżeli tylko “gra Panu w duszy” Dolna Austria to warto spróbować. Austria budzi w Polsce zainteresowanie, dba też o marketing swoich win. Blog pomógłby Panu być na bieżąco z życiem winiarskim Austrii a z czasem zacząłby otwierać drzwi i … butelki, które nie otwierają się przed każdym. :) Byłoby super, gdyby każdy z naszych sąsiedzkich regionów winiarskich miał swojego reportera i adwokata.

  8. Wojciech Bońkowski on 10/11/2013 at 22:54

    W pełni zasłużone BRAWO!

    • Gabriel Kurczewski on 10/11/2013 at 23:00

      Dziękuję!

  9. Paweł Polak on 10/11/2013 at 23:07

    Gabrielu!
    Wielkie gratulacje! Złoto w sam raz pasuje do Tokaju. Bardzo cieszę się z werdyktu i mam nadzieję, że Tokaj będzie się stawał coraz bardziej bliski. Życzę kolejnej nagrody w Krakowie!

    • Gabriel Kurczewski on 10/11/2013 at 23:18

      Dziękuję Pawle! Jeśli chodzi o konkurs krakowski, to mam z kim przegrać i chętnie będę bić brawo autorowi blogu, który przewyższa mój pod względem literackim, “społecznościowym” lub innym. Trzeba promować różnorodność blogosfery. Obgadamy sprawy fukierowskie w kolejce po autograf Hugh Johnsona? :)

      • P.Polak on 11/11/2013 at 21:44

        Mam nadzieję, że wystarczy czasu na trochę rozmów w kolejce, kolejki teraz bywają zbyt krótkie na takie rozmowy… W każdym razie mam nadzieję, że uda się porozmawiać z kieliszkiem dobrego Tokaju w dłoni. Perspektywa wydaje się bardzo interesująca!

  10. Alicja K. on 11/11/2013 at 17:18

    Serdecznie gratuluję Ci zajęcia (zasłużonego!) złotego miejsca w konkursie na winiarski blog roku! :)

    • Gabriel Kurczewski on 11/11/2013 at 17:27

      Dziękuję Alicjo!

  11. Kuba Małecki on 12/11/2013 at 19:52

    Jury należycie się spisało – nie mogli wybrać lepiej! OGROMNE GRATULACJE!

    • Gabriel Kurczewski on 12/11/2013 at 20:15

      Dziękuję Kuba! Nie mogli wybrać lepiej ale mogli wybrać równie dobrze. ;)

Cytaty

Swoje supermarketowe wina Węgrzy wypiją sami, lecz swoje wielkie wina autentyczne muszą eksportować. Kupią trochę Niemcy, kupią trochę Anglicy, ale tylko my możemy – jak w XVII wieku – uratować je dla przyszłości. Madziarzy potrzebowali nas za Sobieskiego, potrzebują nas dzisiaj. — Marek Bieńczyk, Madziarski Wulkan, w „Nowe kroniki wina” str. 228-230

Pogoda

Our weather forecast is from Wunderground for WordPress