Vayi

16/07/2013
By Gabriel Kurczewski

Wspominałem już parę razy o Krisztiánie Ungváry i jego winach. Wczoraj wieczorem otworzyłem ostatnią butelkę przywiezioną dwa lata temu z festiwalu w Erdőbénye, Vayi Cuvee 2009 – słodkie wino na deszczowy wieczór w górach.

Dr Ungváry jest na Węgrzech bardziej znany jako historyk niż jako winiarz. Pracuje w instytucie badającym historię Rewolucji Węgierskiej 1956. Jego książki o dwudziestowiecznych dziejach Budapesztu są szeroko dyskutowane. Publikuje opinie w prasie społeczno-politycznej. Z tego, co słyszałem zajmuje pozycję niezależnego intelektualisty o poglądach konserwatywnych ale krytykującego też skrajną prawicę. Szczególnie głośno zrobiło się wokół niego, gdy został skazany za ujawnienie współpracy jednego z sędziów sądu konstytucyjnego z komunistyczną bezpieką.

Jako tokajski winiarz Krisztian Ungváry jest mikroproducentem. Posiada zaledwie 2,5 hektara winnic. Część z nich zajmują stuletnie krzewy furmintu. Patronem winiarni jest baron Vay, dziewiętnastowieczny polityk, właściciel winnic w okolicy Erdőbénye i Olaszliszka. W winiarni powstają krótkie serie win, które nie trafiają raczej na sklepowe półki. Najłatwiej można je poznać podczas festiwalu “Bor, mámor, Bénye”, bezpośrednio w winairni.

Wina te charakteryzują się z reguły bardzo dobrą relacją ceny do jakości, choć czasem zdarzają się mankamenty techniczne zdradzające, że „Vayi Boraszat” jest przedsięwzięciem na poły hobbystycznym.

Vayi wieczorem podczas Bor, mamor, Benye. Fot. Vayi Boraszat, Facebook.

Attila Domokos (Dobogó) opowiadał kiedyś o tym, jak uchwytuje najlepszy moment na winobranie. Mówił o codziennych wizytach w winnicy, o kosztowaniu i badaniu owoców, rejestrowaniu na bieżąco wszelkich zachodzących zmian. Nie każdy może działać w ten sposób. Pracujący w stolicy Krisztián Ungváry ustala termin zbiorów z dużym wyprzedzeniem dostosowując go do swoich budapeszteńskich obowiązków. Samo winobranie jest imprezą towarzyską z udziałem kompanii przyjaciół. Sądząc po zdjęciach Krisztiána Ungváry w spłowiałej mundurowej bluzie, są wśród nich kumple ze skautingu, w którego reaktywacji na Węgrzech czynnie uczestniczył.

Vayi Boraszat nie jest więc winiarnią, po której można spodziewać się powtarzalności. „Vayi Novemberi Szureti” (listopadowy zbiór) czasem jest półwytrawne, czasem półsłodkie. Wytrawny Furmint świetnie udał się w 2009 ale dr Ungváry nie przejął się jego powodzeniem, rozprzedał w 2011 wino za półdarmo a w następnym roku pochłonięty był swoim nowym eksperymentem – czerwonym Vayi Noir 2011, winem na swój sposób urokliwym, choć przypominającym w ustach truskawkowy kompot.

Vayi Cuvee 2009 (146 g/l cukru) jest przyjemnym, aromatycznym winem w nowoczesnym stylu. Musi chyba zawierać sporo muszkatu, pachnie bowiem sokiem jabłkowym, winogronowym, różą. Moje dziewczyny w „pierwszym nosie” wyczuły sernik. Wino jest tłustawe. Przy tak dużym stężeniu cukru, przydałoby się nieco więcej kwasowości i złożoności. Dodam jednak, że do takiej konkluzji doszedłem dopiero przy trzecim kieliszku a nieczęsto przecież pijemy tak dużo bardzo słodkiego wina.

Wśród poznanych przeze mnie tokajskich winiarzy Krisztián Ungváry najpełniej ziszcza wyobrażenie o niekomercyjnym, radosnym winiarstwie. Za miesiąc, podczas kolejnej edycji festiwalu w Erdőbénye, każdy będzie mógł się przekonać czy podziela moje odczucia.

Śniadanie u Ungvary'ego. Fot. Vayi Boraszat, Facebook.

Tags: , ,

Comments are closed.

Cytaty

Szkoda, że przeciętny Polak myśli, że tokaj to żenująco marne wina, zalegające na półkach polskich supermarketów. — Tomasz Prange-Barczyński, Wino Sarmatów, tygodnik Wprost 22/2006

Pogoda

Tokaj
Dzisiaj
It is forcast to be Partly Cloudy at 7:00 PM CET on November 23, 2017
Partly Cloudy
15°/3°

The forecast for Tokaj, Hungary by Wunderground for WordPress