Furmint Experience

18/02/2013
By Gabriel Kurczewski

W połowie ubiegłego tygodnia pojechaliśmy z Pawłem Świerczkiem (Rafa) do Tokaju. Trafiliśmy na odwilż. Pogoda nie była więc szczególnie atrakcyjna ale, z drugiej strony, postępujące roztopy wyraźnie pokazywały, które winnice są cieplejsze, które chłodniejsze i to było ciekawe. Ponieważ trwa Furmint Február, najwięcej uwagi zwracaliśmy na wina z tego szczepu, co prawdę powiedziawszy, nie wymaga specjalnego wysiłku ani szczególnych okazji.

Nie wiem, czy do Polski trafiają tokaje musujące. Jest to jeden z nowszych pomysłów tamtejszych winiarzy. Pojawiają się wina frizzante robione metodą Charmat, jak również bardziej poważne i eleganckie wina tworzone metodą szampańską. Zabierają się za nie poważni producenci, jak Zoltán Demeter czy Sarolta Bárdos. Właśnie z Tokaj Nobilis (partner Rafy) przywieźliśmy butelkę Furmintu Pezsgő 2009. Czeka jeszcze na degustację, więc napiszę o niej później. Na pierwszy rzut oka wydaje się jednak, że ten pomysł jest dobry – kwasowość i ciało furmintu mogą się sprawdzić w tego typu winach.

Zwróciłem uwagę na powtarzające się opinie, że furmint rzadko trafia do butelek jako wino słodkie z późnego zbioru. Może faktycznie kupaże są częściej spotykane ale naprawdę łatwo natrafić na wina Late Harvest z furmintu, zarówno te zawierające owoce zbotrytyzowane jak i lżejsze. Do pierwszych należą chociażby Degenfeld Andante Furmint Botrytised 2007 (212 g/l cukrów), Karádi-Berger Selectio 2008 (ponad 130 g/l cukrów), Tokaj Nobilis Amicus 2008  (90% furmintu, 122 g/l cukrów). Do tych lżejszych należy np. Barta Egy Kis Edés Furmint 2011, czyli „odrobina słodkiego furmintu” i Hímesudvar Furmint edés 2006. Furmintu w regionie jest tak dużo, że producenci nie zawsze podkreślają, że wina powstają w oparciu o ten szczep. Gergő Makai, od 2010 roku enolog z Hétszőlő, mówi, że ich Aszú często są jedno-szczepowe, co wynika z obsadzenia posiadłości przede wszystkim furmintem.

Pisze się ostatnio i dyskutuje sporo o winach ze szczepów białych robionych tak jak wina czerwone, z maceracją owoców w moszczu podczas fermentacji. W Tokaju próbę zrobienia takiego wina podjęło w 2007 Tokajicum. Rohaly-Meszaros w Wineguide 2010/11 napisali, że Furmint Héja zaciekawi tych, którzy chcą poznać granice możliwości furmintu. Powiem od razu – moim zdaniem wino te granice przekroczyło. Nos i usta są bardzo ostre, pełne gęstej żywicy i aromatów rodem z warsztatu samochodowego. Kontrowersyjny złoty medalista Magazynu Wino La Stoppa Ageno 2007, jest przy Furmincie Héja zawodnikiem wagi lekkiej. Obecny enolog Tokajicum, János Fogl, niespecjalnie palił się do pokazania tego wina, dopytywał skąd o nim słyszeliśmy ale gościom nie odmówił. To ciekawe, że Tokajicum włączyło to wino do wyższej , gastronomicznej linii swoich produktów. Jeszcze ciekawsze jest to, że znany ekspert László Alkonyi dał mu wysoka ocenę 15 punktów na 20.

Z pewnym niepokojem jechałem później do Ábrahám Pince w Erdőbénye, by skosztować tam Macerás Furmint 2011. Biały, a więc farbowany, lis na etykiecie jest symbolem tego co zawiera butelka. Okazało się jednak, że garażowy lisek jest bardziej oswojony niż Héja z mainstreamowej winiarni. Maceracja trwała 7 i 10 dni (wino powstawało w dwóch partiach) i dała winu trochę taniczności, ciała i ogólnie charakteru lekkich win czerwonych. Ten eksperyment okazał się bezbolesny. Z wielką przyjemnością ponownie sięgnąłem po Ábrahám Furmint Kakasok 2011, moim zdaniem jedno z najlepszych win wytrawnych robionych w Erdőbénye. Napiszę o tej winiarni w osobnym artykule.

Odwiedzaliśmy winiarzy tuż po wielkiej degustacji furmintów w Budapeszcie. Znowu pobito rekordy frekwencji. Około osiemdziesięciu winiarzy pokazało swoje wina, w większości po dwa. Podobno kilkaset wejściówek, kosztujących 6900 ft. (ponad sto złotych), wykupiono w przedsprzedaży z dużym wyprzedzeniem! Nic dziwnego, że spotykaliśmy się w Tokaju z furmintowym ożywieniem. Wyjątkiem było spotkanie ze Stephanie Berecz (Kikelet), która swoimi winami broni praw hárslevelű do wielkości, zwłaszcza na górze Tokajskiej, w Tarcal. Kiedy porównywaliśmy jej podstawowy wytrawny Furmint z Hárslevelű Lónyai, mieliśmy wrażenie zamiany miejsc. Furmint był przyciszony, miękki a Hárslevelű pełne wigoru, cieliste, kwasowe. Beczkowa próbka furmintu z Farkas doprowadziła może do remisu ale nie zatarła wrażenia, że „hárs” ma potencjał. Może po sukcesie „Furmint Február” czas pomyśleć o „Hársi Március”? Przypomnę tylko, jak wiele pozytywnych opinii zebrało w Warszawie w listopadzie ub. roku, występujące wśród całego zastępu klasowych furmintów, Hárs Bárakónyi z Tokaj Nobilis (już wkrótce pojawi się w ofercie Rafy). :-)

Tags: , , , ,

Comments are closed.

Cytaty

Ani zarąbanie i zagubienie dróg, ani konfiskata wina, ni grzywny – nic nie było w stanie ugasić polskiego pragnienia picia węgierskich specjałów. I tak po dziś dzień, śladem braterstwa polsko-węgierskiego stał się tokaj, najlepiej rozpoznawane do dziś wino w kraju wódki i piwa. — Dorota Lewandowska, Wszystkie drogi prowadzą na Wegry. Handel winem węgierskim w XVI-XVII wieku http://www.wilanow-palac.pl

Pogoda

Tokaj
Dzisiaj
It is forcast to be Partly Cloudy at 7:00 PM CET on November 23, 2017
Partly Cloudy
15°/3°

Weather forecast by WP Wunderground & Denver Snow Service