Tokaji Szamorodni

06/11/2012
By Gabriel Kurczewski

Na początku dziewiętnastego wieku w ofercie polskich kupców pojawiło się wino samorodne. Nazwa podkreślała, że podobne do win aszú i maślaczy wino uzyskano prościej, bardziej naturalnie. Tokaj samorodny czyli „Tokaji Szamorodni” powstaje bowiem tak, jak zwyczajne wino – bez selekcji podsuszonych owoców na krzewie, bez wzbogacania nimi moszczu. Zarazem jednak, zbiera się na to wino grona, na których przynajmniej część owoców uległa, przynajmniej częściowo, działaniu szlachetnej pleśni. Pozwala to uzyskać wino o aromacie i smaku dość podobnym do aszú a przy tym tańsze.

Czy wino samorodne było nowym gatunkiem wina czy tylko nową nazwą obdarzono produkowane już wcześniej wino z późnego zbioru – főbor, trudno powiedzieć. Nowa, polska nazwa sugeruje przynajmniej tyle, że na początku XIX wieku wino tego rodzaju zaczęło napływać szerszym strumieniem do Polski.

Polska nazwa przyjęła się i używana jest do dzisiaj. Tokaji Szamorodni ma wersję słodką (edés) i wytrawną (száraz). Wersję wytrawną porównuje się niekiedy do wytrawnego sherry. Charakterystyczne są  dla niej delikatne nuty orzechowe. Jeśli chcemy spróbować takiego wina, to warto poszukać wiarygodnych rekomendacji i wybrać wino cieszące się dobrą sławą. Mam wrażenie, że wielu winiarzy ni przykłada się zanadto do tego gatunku a słabe wytrawne szamorodni pije się gorzej niż, na przykład, drugorzędne wydanie wersji słodkiej. Winiarzem, który poświęca tym winom najwięcej uwagi i wierzy w ich potencjał jest, pochodzący z Francji a mieszkający w Olaszliszka, Samuel Tinon.

Słodkie Szamorodni jest winem, które śmiało można polecić na prezent albo pamiątkę z Tokaju. W cenach z przedziału 2-3 tys. ft znajdziemy już bardzo dobre butelki renomowanych producentów. Wina te mocno różnią się między sobą słodkością. Zazwyczaj mają też całkiem sporo alkoholu (ok. 13%) Jedno i drugie wiąże się z samorodnością. Słodycz zależy o tego jak wiele owoców uległo w danym roku botrytyzacji i podeschło na krzewach. Nie stosuje się też (a może tylko nie zaleca?) przerywania fermentacji alkoholowej. Często trwa ona dłużej i doprowadza do wyższego stężenia alkoholu w winie niż w przypadku słodkich win z późnego zbioru. Szamorodni stawia się czasem na samym dole hierarchii tokajskich win słodkich ale zdarzają się wśród nich wina, mające tyle samo cukrów, co 5-puttonow aszú. Kilka takich win dał, na przykład, rocznik 2008.

Szamorodni często oferuje smak dojrzałych brzoskwiń, a w zakończeniu orzechy i goryczkę. Towarzyszy mu czasem cierpkość – ślad wymaganego przez prawo co najmniej rocznego pobytu w dębowej beczce. Kto tych smaczków nie lubi niech wybiera słodkie wina z późnego zbioru (Late Harvest, Késői Szúrétlesű) robione podobnie ale znacznie krócej trzymane w beczce, zdominowane przez nuty owocowe, często też o niższej zawartości alkoholu. Uwaga, wina „Late Harvest” też bardzo różnią się między sobą zawartością cukrów!

Słodkie Szamorodni, które najchętniej wspominam to: Disznókő 2002, mój tokajski „eye-opener”, pierwsze klasowe wino tokajskie jakie piłem. Siedmioletnie a więc już dojrzałę, dawało mnóstwo przyjemności ewoluując w ustach od ataku do zakończenia, Oremus 2007 – jedno z tych samorodnych, przy których zapomina się o istnieniu aszu i szczeblach puttonowej drabinki, żadna namiastka, żaden młodszy brat, żadne aszú dla ubogich…, wino niezbyt gładkie, dzięki temu chyba sprawiające wrażenie treściwszego, miało oryginalny smak przywodzący na myśl czerwone grapefruity, Demetervin 2008, czyli Szamorodni w roli młodego, owocowego, pięcioputtonowego aszú, Kikelet 2005, 2007, 2008 degustacja mistrzowskich win z Tarcal, doświadczenie różnic między rocznikami, no i cudowny letni wieczór. W pamięć zapadły mi niecodzienne delikatne aromaty ni to poziomkowe ni to żurawinowe, w roczniku 2008.

Comments are closed.

Cytaty

Tyś kołysał nam rok w rok
Kłosy tego kraju,
Tys nam słodki dawał sok
Z winnych gór Tokaju.
— Hymn Narodowy Węgier, tłum. Józef Waczków

The forecast for Tokaj, Hungary by WP Wunderground