Majowy festiwal w Tokaju (2011) – jarmark i piknik

03/06/2011
By Gabriel Kurczewski

W ostatni weekend maja miasto Tokaj organizowało swój festiwal win. Po raz kolejny starano się połączyć ludowy festyn z imprezą promującą ambitne winiarstwo. Moim zdaniem wyszło nieźle (uczestniczyłem tylko w sobotniej części trzydniowej imprezy, od rana do popołudniowej burzy).

Na placu Kossuth tér stanęła scena. W ciągu dnia występowały na niej zespoły folkowe. Otaczały ją stoiska z winami sprzedawanymi na kieliszki lub butelki – jeśli ktoś sobie życzył, butelki mogły być schłodzone. Dostępne były wina wielu znanych producentów, nie tylko związanych z miastem Tokaj. Z pełnym kieliszkiem można było się wybrać stamtąd na spacer wzdłuż głównych ulic miasta zapchanych różnymi straganami. Oprócz zwyczajnej tandety dało się znaleźć wśród nich trochę ciekawego rękodzieła (drewniane instrumenty i zabawki muzyczne, ceramika), regionalne sery i tradycyjne wędliny. Do atrakcji zaliczam też niektóre stoiska gastronomiczne, jak choćby to z pięcioma kotłami, zawieszonymi nad paleniskami. Z tym, że upalna pogoda radykalnie zmniejszała apetyt na gorące zupy.

Z kieliszkiem lub bez można było też oddalić się nieco od tego jarmarku i odwiedzić czekające na gości pobliskie wytwórnie win. Na podwórzu Dobogó swoje wina oprócz gospodarzy prezentowali też Istvan Balassa i Gizella Pince, zaś otwarta kilka miesięcy temu w Mád restauracja Gusteau proponowała pasujące do nich potrawy. Winiarze byli do dyspozycji gości, oprowadzali po pomieszczeniach winiarni, piwnicach. Wdawali się w długie rozmowy o swoich winach, winnicach i wszelkich sprawach winiarstwa tokajskiego, które tylko interesowały ich gości. Choć to naprawdę niedaleko od Kossuth tér było tam cicho, spokojnie, kameralnie. Za nic nie zgodzę się, że snobistycznie.

Sielanka panowała też obok, w ogrodzie winiarni Himesudvar, gdzie oprócz własnych win prezentowano wyroby Zöld Birtok i Pinceköz Birtok. Skłamałbym pisząc, że podobny spokój odnalazłem na tarasie Erzsébet (gościnnie obecne również wina i pracownicy firm Sauska oraz Majoros) ale tam przygotowywano właśnie dziecięcy występ taneczny. Wytwórnia Sauska przyjmowała gości również w swojej siedzibie, czyli w budynku kasyna. Tam oprócz starszych (Hétfürtös) i młodszych własnych win tokajskich oraz z Villany można było poznać też smak palinki Bestillo.

Nie wiem jak całą imprezę oceniają winiarze, którzy zaangażowali się w jej organizację, zwłaszcza ci, tworzący od paru miesięcy grupę Tokaji Borászok Asztaltársasága, dążącą do rozwoju oferty turystyki winnej miasta Tokaj. Mi się bardzo podobało to, że goście festiwalu mogli wybierać (i zmieniać) otoczenie i styl swojej zabawy z winem, zgodnie z upodobaniami lub choćby chwilowym nastrojem.

 

Festiwalowa sobota zaczęła się od ceremonii pasowania na “kawalerów wina” tokajskiego bractwa winiarzy. Na zdjęciu, kandydat szykuje się do próby nabicia obręczy na beczkę.

Nawet popołudniowa burza kierowała przybyszów do punktów sprzedaży win.

Najpierw upał, potem ulewa. Ci panowie nie mieli łatwego dnia.

Świetne sery z Debreczyna.

Tam jarmark, tu piknik – podwórze Dobogó.

Na tarasie Erzsébet Pince tańczą dziewczynki…

… a u Sauski leją się faceci.

Podczas festiwalu Tokaj zapraszał już Polaków na czerwcowy dzień Świętego Władysława.

Tags: , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.

Cytaty

Rzadko, na przykład, pijam wino, więcej niż parę kieliszków wina, bez jedzenia – ale jeśli już się to zdarza, to prawie zawsze jest to wino białe. — Hugh Johnson, Life Uncorked

Pogoda

Tokaj
Dzisiaj
It is forcast to be Partly Cloudy at 7:00 PM CET on November 23, 2017
Partly Cloudy
15°/3°

The forecast for Tokaj, Hungary by Wordpress Weather